piątek, 29 listopada 2013

Jezusa w to nie mieszaj, on był Żydem

Usłyszałam ostatnio nieśmieszną historię, którą Wam tu przedstawię. 

Koleżanki z kolegami poszły bawić się na Kazimierz. Kluby, piwo, wino, wódka, whisky. Nie, jednak nie było whisky - grupa była studentami. W końcu postanowili coś wszamać. W centrum Kazimierza nie ma lepszej opcji w środku nocy jak słynne zapiekanki u Endziora. Endziora jednak nie było, była Zapiekankowa Dama parę okienek dalej.

- Proszę cztery zapie-hyk!-kanki z... Eee... Szkurwa... Tym no... Ssss...zzzz..szczypiorkm! - wyartykułował jeden z kolegów.

Reszta stała obok i być może nie miała aż takich problemów z mówieniem jak ich towarzysz, ale też byli zadowoleni. Skutecznie jednak atmosferę zepsuła pani sprzedająca zapiekanki.

- Napierdolą się, pewnie w domach już ich nie chcą, studenci pierdoleni, nic tylko chleją i się pukają, wasze koleżanki już stukaliście?

- Jezus Maria kobieto, o chuj ci chodzi? Dobra, chodźmy stąd, jednak nie chcemy tych zapiekanek, ciesz się, że nie chcemy też numeru do twojego kierownika.

- Jezusa w to nie mieszaj, on był Żydem - odpowiedziała nasze sympatyczna bohaterka.

Otwarcie pierwszego w Gdańsku McDonald'sa

Kraków - miasto unikania zakupów w niedzielę, nie włączania odkurzacza w niedzielę ("bo co sąsiedzi pomyślą"), seksu pod kołderką, mieście gdzie zwykłe rzeczy nie dzieją zbyt często. Miasto, gdzie hipokryzję nosi się jako modny dodatek, zamiast dizajnerskiej torebki czy kapelusza.

Mało jest miejsc w Polsce, które miało by tak bardzo nagromadzony dziwny wachlarz nietypowych, w istocie często sprzecznych zwyczajów i zachowań jak Kraków. Opowiem Wam o kilku, które znam, aż nader dobrze. 

Rękawiczki należy nosić w zimie i aż do przynajmniej połowy kwietnia - ich brak jest objawem braku elegancji nawet jeśli kurewsko Ci w ręce ciepło. Zakupów nie należy robić w niedzielę jak i mieszkania nie należy wtedy sprzątać - nie dlatego, że niedziela to "dzień Pański", wolny od pracy, tylko dlatego, że sąsiedzi zobaczą siatki i/lub usłyszą sprzęt sprzątający i dzięki temu pomyślą, że zły z Ciebie obywatel. "Jebać Żydów skurwysynów" na co drugim murze - stary, fajnie, że to napisałeś, musisz być prawdziwym dobrym Polakiem katolikiem, nieważne, że Jezus był Żydem, imigrantem, z in-vitro w dodatku, Pani od Zapiekanek musiała się pomylić. Nie, nie będziesz siedział przy komputerze jak chcemy zjeść rodzinny obiad - dziś sobota, to może chodźmy na niego do McDonalds'a. Córkom nie należy pozwalać nocować u swoich chłopaków, ale jeśli chodzi o synów, to całonocne znikanie jest w porządku - w końcu to facet, musi się wyszaleć. Idziesz na przyjęcie do rodziny? Ubierz się ładnie - nie ze względu na szacunek dla Twoich towarzyszy, bardziej chodzi o to, żeby Twoja ciotka nie wyglądała lepiej od Ciebie. Słońce, nie trzymaj się z tą na czarno zawsze ubraną - to pewnie satanistka. Lepiej zakoleguj się z tą od Nowaków zawsze kolorowo ubraną lafiryndą, na pewno jest pogodniejszą osobą, która lepiej wpłynie na Twój rozwój. Jeszcze rok-dwa i zacznie zabierać Cię na imprezy z dropsami i robieniem loda w kiblach obcym kolesiom.

Nie bez kozery mówi się, że czym skorupka za młodu nasiąknie tym na starość trąci. Pamiętam jak śmiałam się ze znajomymi parę lat temu z obciachowych krakowskich zwyczajów i zachowań, gdzie konserwatywna zachowawczość gryzła się z otwartością i nie zatracaniem indywidualizmów. Dzisiaj widzę tych ludzi parę lat później i są tacy sami, jak obiekty ich drwin sprzed lat. A ja, jakoś tak nie potrafiłam zatracić w tym wszystkim siebie. Mimo to często właśnie za to mi się dostaje. Nie szukam wyładowania, nie szukam tym bardziej zemsty, bo i po co? Już mi w zasadzie wszystko jedno. 

Ja tylko nadstawiam trzeci policzek - tyle w tym mieście obłudy, smogu i negatywnego promieniowania, że aż mi wyrósł.



Brak komentarzy :

Prześlij komentarz